Strona główna/Aktualności/Hamrowizna prawie gotowa

Hamrowizna prawie gotowa

Aktualności 14 Października 2019

Prace przy rewitalizacji historycznej Hamrowizny są na ostatniej prostej. Właśnie zainstalowano oprawy oświetleniowe w technologi LED. Oświetlenie zostało już uruchomione. Pozostaje jeszcze tylko montaż pomnika, nad którym trwają jeszcze prace.


Po lipcowych pracach nasadzeniowych, w sierpniu została wybrukowana droga pożarowa, we wrześniu zamontowano elementy małej architektury: ławki i kosze na śmieci, a w październiku zainstalowano oświetlenie ledowe. Zdjęcia obrazujące obecny wygląd skweru dostępne są na końcu tekstu. Więcej na ten temat przeczytać można TUTAJ. 

 

 

Przypomnijmy: Hamrowizna to historyczny teren, na którym przy dawnym pomniku poświęconym powstańcom śląskim zbierali się mieszkańcy Bierunia i okolic, by uczestniczyć w uroczystościach i świętach państwowych. Rewitalizacja tego miejsca zakłada także odtworzenie pomnika. Prace nad powstaniem pomnika prowadzone są przez pracownię Katanga. Ich koszt to blisko 97,5 tysiąca złotych.

 

 

 

 

Pomnik powstał w 1924 r. by upamiętnić poległych Powstańców Śląskich pochodzących z okolic Bierunia. W 1939 r. został zniszczony przez hitlerowców - jak wiele podobnych miejsc pamięci o powstaniach. Niemcy starannie niszczyli wszelkie ślady polskości, a szczególnie świadectwa patriotycznych zrywów zbrojnych. Zniszczony przez hitlerowców, został postawiony na nowo już po II wojnie światowej, jednak w innym kształcie. Jeszcze do niedawna stał przed budynkiem Poczty Polskiej. Gdy podjęto decyzję o rewitalizacji terenu Hamrowizny, pojawił się pomysł usytuowania na odnowionym skwerze pomnika Powstańców Śląskich. Inicjatorom przedsięwzięcia zależało jednak na odtworzeniu dawnego pomnika na podstawie przedwojennych zdjęć. Pomnik w historycznej formie powstaje więc zupełnie na nowo. Jego projekt przygotowany został przez bieruńskiego artystę Romana Nygę. Obecnie pomnik wykonywany jest w pracowni.

 

 


 

Słowo „Hamrowizna" na stałe wryte jest w pamięć rdzennych mieszkańców Bierunia. Obszar ten wchodzący geograficznie i historycznie w obręb Bierunia Nowego to bezapelacyjnie jedno z najważniejszych miejsc tej części miasta. To właśnie tutaj, u zbiegu ulic Warszawskiej i Wawelskiej, swoją siedzibę miało kilka ważnych instytucji, m.in.: sąd z prawem sądzenia przestępstw kryminalnych oraz tzw. budynek Carla Hamera. Ten ostatni pełnił niegdyś istotną w owym czasie funkcję, będąc królewsko-pruskim Urzędem Celnym, w którym zakwaterowani byli jego pracownicy.

Na obszarze tym znajdowała się ogólnodostępna studnia, która zaopatrywała większość miasta w wodę pitną. Niektórzy mieszkańcy Bierunia wskazują też, iż na terenie „Hamrowizny" było zejście do tunelu-lochu. Nie wiadomo do końca czy to fakt czy legenda, choć żyjący jeszcze starsi mieszkańcy Bierunia przekonywująco wskazują miejsce zejścia do tych lochów. Według  jednych prowadził on do zabudowań szlacheckich w Kopciowicach, drudzy twierdzą, że do zabudowań dworskich przy rzece Wiśle - do nieistniejącego już tzw. Dworku Sękowskich, jeszcze inni, iż tunel przechodził pod rzeką Wisłą i prowadził aż do samego Zamku Piastowskiego w Oświęcimiu. Zejście do tunelu prawdopodobnie zostało zasypane w latach 60-tych ubiegłego wieku. W czasie remontu ulicy Wawelskiej wiele osób wierzyło, iż podczas prowadzenia prac związanych z korytowaniem drogi tunel się częściowo odsłoni. Tak się jednak nie stało, pozostanie on więc swego rodzaju ciekawostką, lokalnym mitem, wciąż wzbudzając nowe hipotezy co do jego istnienia i przebiegu. A kto wie, może kiedyś zostanie jednak odkryty?

Mitem nie jest za to na pewno pomnik Powstańców Śląskich, którego „nowoczesna“ wersja znajduje się tuż obok budynku Poczty Polskiej. Historyczny pomnik w latach międzywojennych XX wieku pełnił szczególną rolę dla mieszkańców Bierunia, co np. obrazują stare fotografie. Był symbolem walki powstańczej Ślązaków, grobem tych bohaterskich bierunian, którzy do tego zrywu przystąpili, a ich nazwiska zostały wyryte na jego płycie. Niestety pomnik był tak niewygodny dla okupantów, że został zniszczony przez hitlerowców podczas zawieruchy wojennej, a jego obecny kształt niewiele ma wspólnego z jego dużo bardziej reprezentatywną formą historyczną, zachowaną już jedynie na starych zdjęciach.

 

 

Imitacja zejścia do legendarnego tunelu podziemnego

 

Czytaj także:

 

 

 

Podobne wiadomości:

do góry